Dużo osób zadaje sobie pytanie: „Gdzie jeździć?”, „Czy to ta stajnia”... Pytań rodzi się masa, a my czekamy, zamiast zacząć naszą przygodę z jeździectwem.
Dziś spróbuję trochę Wam w tym pomóc. Przybliżyć wam ten „stajenny pierwszy raz”. :)
1. Stajnia i Konie
Kiedy zdecydujemy się na jazdę konną, warto pomyśleć na dobrą stajnią. Możecie popytać różnych osób jeżdzących o ceny, towarzystwo oraz konie. Jeżeli jednak nikt z waszych znajomych, przyjaciół czy rodziny nie jeździ tam czy indziej konno, zawsze można zajechać na stajnię i o wszystko spytać.
Jeśli stajnia jest załatwiona, zostaje kwestia koni. Generalnie w każdej stajni jest tak, że instruktor wypytuje się Ciebie o to czy jeździłeś. NIGDY NIE WOLNO KŁAMAĆ NA TEMAT WASZEJ JAZDY! Na podstawie Waszych opowiadań, trener dobiera do Was konia oraz odpowiednie ćwiczenia. Skłamanie na temat Waszych umiejętności w jeździe konnej może spowodować tym, że dostaniecie trudnego do opanowania konia i za ciężkie ćwiczenia.
2. Ubiór
Gdy już jesteśmy umówieni na tą pierwszą jazdę, trzeba w coś się ubrać. I tu jest pytanie w co? (Dokładny i szczegółowy opis ubioru jeździeckiego opiszę w kolejnej notce)
a) Nigdy nie zakładajcie Jeansów. Bardzo przeszkadzają one w jeździe, jest nie wygodnie, a przede wszystkim możemy je szybko zniszczyć. Dlatego też warto ubrać zwykłe dresy, lub jak macie, bryczesy.
b) Buty powinny mieć niski, bardzo niski i płaski obsac. Dzięki nim nie wpada nam noga do strzemienia i nie musimy męczyć się, by ją wyjmować. :P Muszą być też twarde i zakryte. Nie wskazane jest, by nosić japonki lub klapki.
c) Jeśli chodzi o górną część ubioru, to tu chyba nie ma się nad czym rozpisywać. Ubranie się na tak zwaną „cebulkę” będzie idealnym rozwiązaniem.
- Lato: bluzka na krótki rękaw, bluza, cieńka kurtka
- Zima: ciepła bluzka, polar, kurtka. (czapka)
d) Rękawiczki... Nie potrzeba ich mieć już na pierwszej lekcji. Jednak jeśli zdecydujemy się na regularną jazdę, warto się w nie zabezpieczyć, m.in. ze względu na dłonie, gdyż mogą się one przetrzeć od wodzy.
e) Głowa. Trzeba chronić czaszkę. Więc potrzeba kask. Ale go też nie musicie mieć od razu. Na stajni na oewno będzie jakiś kask, więc o to nie musicie się martwić! :)
3. Pierwszy trening oraz cennik
Pierwszy trening będzie odbywał się na okrąglaku lub mniejszym placu do tego przeznaczonym. Ćwiczenia będą wykonywane w stępie, najwolniejszym tępie konia. Będziecie lonżowani, czyli koń będzie przypięty do „liny” i będzie pod kontrolą instruktora. Pierwszym krokiem będzie nauka anglezowania, czyli podnoszenia się i wsiadania do siodła, dopasowywując się do chodu konia. Pamiętajcie, że wszystko odbywa się w stępie, więc nie ma możliwości, abyście spadli. Nie martwcie się też, jeśli nie będzie wam wychodzić. Z jażdą kolejną jazdą będzie lepiej. Sama coś o tym wiem ;)
A jeśli chodzi o ceny... Są baardzo różne. Jazdy rekreacyjne wahają się od 30-45 złotych. A jazdy sportowe os 50-80 złotych. Profesjonalne są droższe, ale trzeba pamiętać, że takie ceny (100-200 złotych) znajdziemy już raczej w szkółkach jeździeckich i stajniach sportowych. Ja jednak, stawiałabym bardziej na tą drugą opcję.
Mam nadzieję, że trochę Wam przybliżyłam jak wygląda pierwszy raz w stajni. W kolejnej notatce, opiszę wam szczegółowo, jak wygląda i doczego służy podstawowy sprzęt jeździecki.
Notatka powinna się pojawić jutro lub za 2 dni.
Ja już się z wami żegam! Mam nadzieję, że zainteresuje Was mój blog. Piszę go na własnym doświadczeniu oraz na doświadczeniu i opowiadaniach innych, którzy mają z końmi do czynienia od lat. Do następnej notki! ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz